Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w słoiku na zimę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w słoiku na zimę. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 grudnia 2014

Dynia marynowana w słodko kwaśnej zalewie



Bo kłaść to złoto w kostkach do słoika można dopóki dynia jest dostępna ( przeciętnie do końca grudnia). Lubię smak korzennej marynaty, którą otoczone są kosteczki dyni. To świąteczny smak na czasie.. słodki i jednocześnie kwaskowaty, podkreślony pikanterią goździków i aromatem cynamonu.
Wspaniale komponuje się z białym mięsem

Polecam również:
* słodko kwaśne gruszki
* buraczki w słoiku
* papryka marynowana



Na 2 kg oczyszczonej dyni ( bez pestek i skóry ):
- 3,5 szklanki cukru
- 1,5 szklanka wody
- 3/4 szklanki octu 10%
- 4-5 goździków
- 2 łyżeczki sproszkowanego cynamonu ( bądź kora )

Dynię kroimy w paski a następie w miarę równą kostkę. Składniki marynaty zagotowujemy. Wkładamy kosteczki dyni i gotujemy na bardzo wolnym ogniu aż do zeszklenia - uwaga - nie przegotujmy bo dynia się rozpadnie ( potrwa to około 30 minut, ale bądźcie czujni - tak naprawdę czas gotowania zależy od odmiany dyni).
Jak marynata będzie gotowa przekładamy do słoików i pasteryzujemy ok. 5 minut.

poniedziałek, 29 września 2014

Sos sweet chilli



Taki sos można bez problemu kupić. Ale ile satysfakcji daje wykonanie go samemu.
No i wiemy co jemy - bez wzmacniaczy smaku i poprawiaczy aromatu i koloru.
Jeżeli lubicie ostro - słodkie smaki z czystym sumieniem go Wam polecam.

U mnie w kuchni spełnia wiele ról.
Zarówno świetnie smakuje z wędlinami, potrawami z dodatkiem jajek jak i jest składnikiem wielu marynat ( skrzydełka kurczaka są boskie macerowane w tym sosie).
Już nie mówię o domowych fast-foodach z którymi wspaniale się komponuje.. 

Zazwyczaj wykonuję większą porcję sosu i wekuję go w słoiczkach-buteleczkach typu twist-of o pojemności ok. 250 ml ( np. po sokach owocowych ).

- 6 sztuk papryczek chilli
- 4 duże ząbki czosnku
- 2 i 3/4 szklanki wody
- 1 i 1/4 szklanki cukru
- 3/4 szklanki octu
- 2 łyżki soli
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej + 1/4 szklanki wody

Czosnek i papryczki siekamy - 3 sztuki z ziarenkami + 3 sztuki bez ziarenek.
W garnku zagotowujemy wodę, ocet, sól i cukier. Dodajemy papryczki z czosnkiem. Gotujemy ok 15 minut aż kawałki papryczek zrobią się ciężkie od syropu i zaczną opadać na dno. W wodzie rozmieszać mąkę ziemniaczaną - zaciągnąć powstały sos. Przelewać do słoiczków i wekować ok 15 minut od zawrzenia wody. Z tej porcji wychodzi ok. 1 litr sosu ( 4 słoiczki ).

poniedziałek, 15 września 2014

Buraczki do słoika na 4 sposoby



Wiadomo - przystawek do obiadu zimą nigdy za dużo..a powiem Wam, ze jest różnica - otworzyć kupione w sklepie przetwory a te z domowej piwniczki. Dla mnie nie ma porównania. Co swoje to swoje..
Proponuję zrobić buraczki tarte do słoika w zalewie słodko-kwaśnej. Baza smakowa jest ta sama - w kolejnych etapach dodajemy dodatki, które nadają buraczkom charakteru.

W tym roku przerobiłam 8 kg buraczków, po 2 kg z każdego smaku ( wyszło 6-7 słoików 400 ml każdego rodzaju).

Żeby ułatwić sprawę buraczki gotowałam w szybkowarze - wystarczy 30 minut. W związku z tym, że mam nie za duży garnek - gotowałam je w trzech turach. Po ugotowaniu należy zetrzeć je na tarce ( oczka jakie lubimy - u mnie jabłkowe).

Zaprawa na cały sort:

- 1,5 szkl. octu
- 1,5 szkl. cukru
- 2 łyżki soli

Do zalewy nie dodaję wody - gdyż buraczki podczas tarcia wydzielają dużo soku, który dopełni w odpowiedni sposób roztwór.
Zagotowujemy i gorącą zalewą zalewamy starte buraczki. Odstawiamy na godzinę ( aż przestygną i nasycą się smakiem).

Dzielimy na 4 części.

1. Podstawową wersję mamy gotową. Przekładamy do słoików i pasteryzujemy 20 minut od momentu zagotowania.

...................................................................................................................................................................

2. Znane wszystkim buraczki z papryką. U mnie w wersji pikantnej - dodatkowo z chili.Kto nie zna - musi poznać.

Na 2 kg zaprawionych buraków:
- 4 papryki
- 2 cebule duże
- 1 chili

Paprykę oczyszczamy i trzemy na tych samych oczkach co buraczki. Cebulę siekamy w drobniutką kosteczkę. Chili tniemy w krążki. Cebulę, buraczki, paprykę i papryczkę umieszczamy w garnku z grubym dnem. Dusimy do miękkości papryki ( ok. 10 minut). Przekładamy do słoików i pasteryzujemy jw.

...................................................................................................................................................................

3. Buraczki z dodatkiem chrzanu - czyli a'la ćwikła

Na 2 kg zaprawionych buraków:
- słoiczek ostrego chrzanu tartego
- 2 łyżki cukru
- 4 łyżki octu

Dodatki mieszamy z zaprawionymi buraczkami.  Przekładamy do słoików i pasteryzujemy jw.

Kupując chrzan czytajmy etykietki. Nie warto płacić za dodatkowy cukier czy mleko w proszku w chrzanie. Mi się udało kupić czysty, lekko zakwaszony z tzw. tradycyjnego przetwórstwa.
...................................................................................................................................................................

4. Buraczki z czosnkiem, tymiankiem i miodem. Dzięki ziołowemu aromatowi i słodkawemu smaku fajnie komponują się z mięsem drobiowym. 

Na 2 kg zaprawionych buraków:
- 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
- 3 pełne łyżki miodu
- 2 łyżki octu
- 1 płaska łyżka tymianku suszonego

Mieszamy dodatki z buraczkami. Przekładamy do słoików i pasteryzujemy jw.


środa, 10 września 2014

Papryka słodko - kwaśna do słoika na zimę


Ja już w sumie jestem po papryce w tym roku. 
A w tej wersji lubię ją najbardziej - słodkawa, z nutą kwasowości.

Idealnie pasuje zarówno jako przystawka do obiadu, kanapek jak i stanowi świetny dodatek do dań w stylu azjatyckim. Jej smak nie jest zakłócony dużą ilości przypraw, a tylko delikatnie podkreślony korzennym aromatem ziela angielskiego.

Nie jest trudna w wykonaniu, a ona sama wynagradza godzinkę stania przy garach :)

Proporcje na 5 kg papryki.

Paprykę należy umyć, pokroić na części - moje średniej wielkości papryki pokroiłam każdą na 5 części. Jak jest duża - można na mniejsze kawałki. Ważne, żeby były w miarę jednakowej wielkości.

- 5 szklanek wody
- 3/4 szklanki octu
- 2 łyżki kopiaste miodu ( lub jeżeli nie lubimy posmaku miodowego - dodatkowo 3 łyżki cukru)
- 1 szklanka cukru
- 2 płaskie łyżki soli
- 4 kulki ziela angielskiego








Wszystkie składniki zalewy zagotowujemy.

Dodatkowo:
- ziele angielskie
- gorczyca jasna ( ziarno )

Paprykę w cząstkach wrzucamy do garnka z  zagotowaną zalewą. Gotujemy na bardzo małym ogniu do momentu aż warzywo będzie półtwarde. Kiedy nagryziemy paprykę ma ona stawiać lekki opór. Wyławiamy i układamy ciasno w słoikach. Do każdego słoika dajemy płaską łyżeczkę gorczycy i małą kulkę ziela angielskiego. Zalewamy zalewą.  Pasteryzujemy od momentu zagotowania 4 - 8 minut ( mały słoik -duży słoik).

Jeżeli nie mamy dużego garnka - paprykę dodawajmy do zalewy w partiach. Ja swoją robiłam na 3 razy.

Można też słoiki zawekować spirytusem, podobnie jak robiłam to przy gruszkach (klik)


czwartek, 21 sierpnia 2014

Sos pomidorowo paprykowy na zimę




Takich sosów jest całe morze. Każda pani domu powie, że jej jest najlepszy...ale mój jest wyjątkowy.. Ma zrównoważony smak - słodycz podkreśla smak pomidorów, odrobina kwasowości aromat papryki..  U mnie w kuchni ma uniwersale zastosowania - i na zimno i na gorąco - dlatego naprawdę co roku robię go całe morze... Polewam nim zapiekanki przed wsadzeniem do piekarnika, duszę pulpety i gołąbki, stosuję do makaronu i ryżu. A ostatnio prosto z gara zajadałam go z bagietką!

Morze sosu i ocean zastosowań...

Zawsze wykonywałam go w proporcji 1:1 ( pomidory i papryka). W tym roku przemnożyłam przez dwa ilość pomidorów - i nie żałuję...było to dobre, aromatyczne posunięcie.


5 kilogramów pomidorów
2,5 kilograma papryki
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki octu
2 pełne łyżki soli
1 mała papryczka chili



Paprykę pozbawiamy gniazd nasiennych. Pomidory odszypułkowujemy i pozbawiamy wodnistych pestek. To ważne - inaczej wyjdzie nam zupa zamiast sosu. To dużo pracy, ale wartej zachodu.
Paprykę i pomidory kroimy w podobnej wielkości cząstki. Na dno garna ( dobrze, jeżeli jest z grubym dnem) układamy paprykę a na niej pomidory. Papryczkę chili dajemy w całości. Gotujemy bez przykrycia na wolnym ogniu do momentu rozpadu warzyw. Następnie miksujemy je za pomocą blendera ( lub jeżeli przeszkadzają wam kawałeczki skórek przecieramy przez sito). Dodajemy sól, ocet i cukier.

Sos nalewamy do słoików i pasteryzujemy 10-15 minut od momentu zagotowania. Można również pasteryzować słoiki przy pomocy spirytusu. Tą metodę opisałam tutaj ( kilk).




wtorek, 19 sierpnia 2014

W głównej roli Klapsa Faworytka ( gruszki w słodko kwaśnej zalewie)



Proponuję zrobić gruszki.
Słodko kwaśne....nie nachalnie kwaśne i nie przytłaczające słodyczą.
Będące doskonałą przystawką do delikatnego mięsa drobiowego czy ryby. Teraz jest na to najlepszy czas, gdyż owoce są już wyrośnięte, ale jeszcze nie dojrzałe. Przetwory należy robić, kiedy jeszcze gruszki są twarde.
Najlepsze będą małe odmiany owoców które kładziemy w całości, jednak tak jak ja możecie zrobić z dużych. Wystarczy podzielić je na pół.
U mnie w głównej roli doskonała Klapsa (Faworytka)





Proporcja na 2 kg owoców:

- 4 szklanki wody
- 2 szklanka cukru
- 1 szklanka octu
- kilka goździków
- łyżka cynamonu ( opcjonalnie)

Owoce obieramy ze skórki. Jeżeli mamy duże gruszki przekrawamy je w połowie i wydrążamy gniazda nasienne.

Jeżeli gruszeczki są małe tylko je obieramy.

Nie odrywajmy ogonków - to fajna ozdoba gotowej gruszki i świetny "chwytak" owoców.

Wszystkie składniki zalewy zagotowujemy,Do gorącej wkładamy owoce i pozostawiamy je tam do momentu zeszklenia na minimalnym ogniu. Pamiętajmy, żeby nie
rozgotować owoców. Mają pozostać półtwarde. Kiedy dotkniemy łyżką powierzchni gruszki ma ona przebić tylko pierwsze 2 mm, dalsza część miąższu ma stawić opór. Po przestudzeniu owoce układamy w słoikach, zalewamy zalewą.  Dodatkowo do każdego słoika można włożyć 1-2 goździki. Gruszki należy pasteryzować.



W związku z tym, że są one przygotowywane w zalewie octowej i w niej wystudzone pasteryzacja nie musi trwać długo.
Ja robiłam to metodą za pomocą spirytusu:
na suchy dekielek należy nalać odrobinę spirytusu, podpalić i bardzo szybko zakręcić słoik. Płomień wykorzysta całe powietrze w słoiku i dekielek się zassie na naszych oczach.

Jeżeli pasteryzujemy tradycyjną metodą - wystarczy gotować od momentu zawrzenia 3- 5 minut i postawić słoik po wyjęciu z wody na dekielku.

Przed pasteryzacją obiema metodami sprawdźmy czy dekielek i gwint słoika są suche i bez zabrudzeń. To gwarancja sukcesu.