Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pianki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pianki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Super owocowe pianki typu Marshmallow


Uwielbiam wszelkie piankowe słodycze. Lekkie, ciągnące się i zaklejające buzię:)
Wczytując się w skład żelko / piankowych przysmaków widzimy w 80% cukier. Reszta to syrop glukozowy, barwnik i żelatyna.  W sumie nic super zabójczego, ale po co się tak na siłę cukrować :)

W przepisach na domowe pianki, które wyszukałam w sieci, też przeważa cukier. Moje domowe pianki a'la marshmallow w 80% składają się z owoców. Pozostała część to odrobina słodkości ( miód/cukier) i żelatyna. Wegetarianie mogą użyć agaru zamiast żelatyny.





Proporcje na około 25-30 stuk na jeden / dwa kęsy:

- 3/4 szklanki pure owocowego. U mnie na ten cel potrzebowałam 20 dag malin. Możemy użyć dowolnych owoców. Aby pestki nam nie przeszkadzały podczas jedzenia należy owoce rozgnieść i przetrzeć przez sitko / przecierak.
Owoce twarde typu jabłko należy zetrzeć na tarce na pulpę.
- 4 łyżki cukru ( u mnie biały, ale z powodzeniem możemy użyć brązowego lub miodu. Jeżeli mamy bardzo słodkie owoce możemy dodać tylko łyżeczkę miodu dla podbicia smaku)
- 2 pełne łyżki żelatyny

 Pure owocowe przekładamy do garnuszka, w którym będziemy całość podgrzewać a następnie ubijać. Wsypujemy żelatynę. Czekamy kilka chwil do spęcznienia. Dodajemy cukier.Następnie owoce należy podgrzewać do rozpuszczenia cukru i żelatyny. Pamiętajmy aby całości nie zagotować!, gdyż masa straci swoje właściwości żelujące.

Kiedy całość ładnie się połączy odstawiamy na 10-15 minut do przestudzenia. Mikstura ma osiągnąć temperaturę pokojową.
Po tym czasie zaczynamy ubijać końcówkami miksera o ubijania białek. Ta czynność trwa najdłużej. Ubijamy około 10 minut. Zmieni się konsystencja przyszłych pianek - zdecydowanie się rozjaśni a na koniec potroi swoją objętość.






Pojemnik, w którym będzie zastygać wykładamy folią spożywczą. Bez niej trudno będzie wyciągnąć pianki z formy. Przelewamy owocową pianę do foremki i odstawiamy na około 2 godziny do lodówki. Po tym czasie ściągniętą pianę wraz z folią wyciągamy na blat. zdejmujemy folię i kroimy w kawałki odpowiednio na jeden - dwa kęsy.

Moja uwaga:
po przekrojeniu kawałeczki się do siebie lepią. Można ten problem rozwiązać  na dwa sposoby:

* oddzielamy je od siebie i czekamy aż delikatnie obeschną

* lub jeżeli nie przeszkadza nam w fabrycznych piankach posypka ze skrobi ziemniaczanej każdy kawałek obsypujemy mieszanką mąki ziemniaczanej i cukru pudru (3:1). Następnie delikatnie strząsamy z każdego kawałeczka. Mamy wtedy 100% pewność, że nic się nam nie będzie kleić.

Pianki są bardzo proste i szybkie do zrobienia, mocno owocowe i leciutkie jak puch. Zaspokoją podniebienia nie tylko dzieci ale i całkiem dorosłych łasuchów.